Bloga gray maluje zna na pewno większość z Was. Kolorystyka ostatniego makijażu, jaki się tam pojawił, bardzo przypadła mi do gustu, postanowiłam więc się zainspirować i stworzyć coś podobnego. No właśnie, podobnego ;) Nie starałam się odwzorować makijażu, tym bardziej, że nie posiadam tych samych kosmetyków, których użyła Gray. Sięgnęłam do swoich zbiorów cieni i wybrałam te najbardziej zbliżone kolorystycznie, dzięki temu mogłam też przypomnieć sobie jak pracuje się z dwiema troszkę zapomnianymi przeze mnie paletkami Sleek Bad Girl i Poptastic Makeup Academy :)
Gray na usta nałożyła dosyć ciemny błyszczyk, ja jednak zdecydowałam się na różową pomadkę, bo nie chciałam by makijaż był zbyt mroczny. Debiut swój miała tutaj pomadka Makeup Revolution w odcieniu Dzzle. Perłowe wykończenie tego kosmetyku zupełnie mi nie odpowiada (sama nie wiem czemu ją kupiłam) wklepałam więc w usta odrobinę transparentnego pudru Kryolan, by zniwelować połysk. Taka matowa wersja tej pomadki podoba mi się bardziej :)
