Mój codzienny makijaż jest raczej mało skomplikowany. Zazwyczaj ograniczam się do podkładu, różu, podkreślonych brwi, podkręconych i wytuszowanych rzęs, czasami pojawia się kreska na powiece i kolor na ustach. Miewam jednak dni, gdy mam ochotę na coś bardziej skomplikowanego i wtedy sięgam po cienie do powiek. Staram się jednak by makijaż nie był zbyt ciężki, nie mam ochoty w południe wyglądać tak, jakbym się wybierała na imprezę ;)
Lubię takie delikatne, pastelowe makijaże i bardzo żałuję, że na zdjęciach wyglądają mniej atrakcyjnie niż w rzeczywistości.
Listę wszystkich kosmetyków wraz ze zdjęciem znajdziecie na końcu posta. Niestety zapomniałam o jednym cieniu (Inglot #361M) i tuszu do rzęs (nie wiem jak mogłam to zrobić) dlatego nie ma ich na fotce.
