Pisałam o tym nie raz, że masła do ciała The Body Shop wprost uwielbiam. Na palcach jednej ręki mogę policzyć te, których nie wypróbowałam. Zawsze gdy tylko mam możliwość zaglądam do sklepu z nadzieją, że można je kupić w promocji, najlepiej -50% ( jeszcze nigdy nie kupiłam żadnego masła w cenie regularnej). Latem skusiłam się na wersję kokosową, nabłyszczającą z drobinkami brokatu.
22 marca 2015
23 stycznia 2015
MASŁO DO CIAŁA FLOSLEK NATURAL BODY LICZI & ARBUZ
Niedawno na blogu pojawił post, w którym pisałam o dwóch świetnych produktach do pielęgnacji ciała, po które sięgałam z czystą przyjemnością- masłach firmy The Body Shop w wersji malinowej i migdałowej. Dziś z kolei chciałabym Wam opowiedzieć o produkcie, który śmiało może konkurować z masłami TBS, bo w moim odczuciu jest równie skuteczny (świetnie nawilża), pięknie pachnie, a w dodatku kosztuje o połowę mniej (w PL nawet trzy razy mniej) i wyprodukowała go polska firma. Czego chcieć więcej? :)
Etykiety:
Flos Lek,
masło do ciała
11 stycznia 2015
MASŁA DO CIAŁA THE BODY SHOP: MALINA I MIGDAŁ
Masła do ciała The Body Shop uwielbiam, zresztą pisałam to nie raz. Jedynym, sporym minusem, jaki w nich dostrzegam to ich cena. Według mnie jest zdecydowanie zbyt wysoka, chociaż biorąc pod uwagę ich wydajność,
działanie czy zapach, cena
wydaje się być mniej nierozsądna ;) Niemniej jednak ja zawsze poluję na
promocje, bo choć masła umilają mi czas po prysznicu/kąpieli i zawsze sięgam po nie z wielką przyjemnością, w cenie regularnej ich nie
kupuję, bo najzwyczajniej w świecie szkoda mi kasy. Na szczęście w
okresie okołoświątecznym sklepowe półki uginały się od nadmiaru
produktów, a witryna sklepu zachęcała do wejścia do środka i
skorzystania z wielu promocji, m.in. -50% na masła do ciała. Żal było nie skorzystać :) Kupiłam dwa masła: o zapachu malin oraz migdałowe (6.5 funta/szt./200ml).
Etykiety:
almond,
body butter,
malina,
masło do ciała,
migdał,
raspberry,
TBS,
The Body Shop
Subskrybuj:
Posty (Atom)