Aż wstyd przyznać, że pędzel Stippling Brush Real Techniques jeszcze kilka tygodni temu był jednym z najrzadziej używanych przeze mnie pędzli jakie posiadam. I nie mam na myśli tylko pędzli do podkładu.
Kupiłam go z myślą o rozświetlaczu. Wydawało mi się, że polubi się z Mary-Lou Manizer, że będą tworzyli zgrany duet. Niestety myliłam się. Efekt jaki uzyskałam nie do końca mnie satysfakcjonował, kosmetyk nie był dobrze roztarty, poza tym pędzel jest według mnie zbyt duży by móc precyzyjnie nałożyć nim rozświetlacz. Używałam go więc najczęściej do bazy pod podkład, czasami różu i pudru. Z tymi kosmetykami współpracował dobrze, ale to wciąż nie było TO.
