kontakt FACEBOOK obserwuj INSTAGRAM googlebloglovin

27 lutego 2015

ROZDANIE Z OKAZJI DRUGICH URODZIN BLOGA MALUJESIE.BLOGSPOT.COM

Dokładnie za miesiąc mój blog będzie obchodził swoje drugie urodziny! :) Ale ten czas leci! ;) Nie napiszę jednak, że zaczynając tworzyć to miejsce nie sądziłam, że przetrwa tak długo, bo bym skłamała. Publikując pierwszy post, wiedziałam, że blog nie jest dla mnie chwilowym kaprysem, ale miejscem gdzie chcę się dzielić swoją pasją z innymi, z Wami. Od publikacji pierwszego makijażu wiele się nauczyłam, 'wyrobiłam' sobie rękę i choć zawodowo z makijażem związana w żaden sposób nie jestem ( czego coraz częściej żałuję ) zrobiłam postępy, które mam nadzieję również i Wy zauważacie. Myślę, że i w kwestii zdjęć widać progres, ale to głównie dzięki nowemu sprzętowi ;) Czasami moje wpisy odbiegają od tematyki stricte kosmetycznej, mam jednak nadzieję, że oceniacie to na plus. Przecież nie samymi kosmetykami człowiek żyje ;) Pomysłów na posty mam sporo, ale czasami ciężko z ich realizacją, życzyłabym sobie żeby doba wydłużyła się o przynajmniej dwie godziny! ;) 

Wracając jednak do meritum dzisiejszego posta, przygotowałam dla Was małe rozdanie w ramach podziękowania, że jesteście, czytacie i przede wszystkim komentujecie, bo niezwykle miło jest kiedy zostawiacie po sobie ślad :)

Wczoraj miałam możliwość 'pomacania' kosmetyków I  MAKEUP i MAKEUP REVOLUTION, pigmentacja tych produktów jest naprawdę niezła, pomyślałam więc, że kupię dla Was co nieco :)


25 lutego 2015

MAKEUP: ZAINSPIROWANA BLOGERKĄ GRAY :)

Bloga gray maluje zna na pewno większość z Was. Kolorystyka ostatniego makijażu, jaki się tam pojawił, bardzo przypadła mi do gustu, postanowiłam więc się zainspirować i stworzyć coś podobnego. No właśnie, podobnego ;) Nie starałam się odwzorować makijażu, tym bardziej, że nie posiadam tych samych kosmetyków, których użyła Gray. Sięgnęłam do swoich zbiorów cieni i wybrałam te najbardziej zbliżone kolorystycznie, dzięki temu mogłam też przypomnieć sobie jak pracuje się z dwiema troszkę zapomnianymi przeze mnie paletkami Sleek Bad Girl i Poptastic Makeup Academy :)

Gray na usta nałożyła dosyć ciemny błyszczyk, ja jednak zdecydowałam się na różową pomadkę, bo nie chciałam by makijaż był zbyt mroczny. Debiut swój miała tutaj pomadka Makeup Revolution w odcieniu Dzzle. Perłowe wykończenie tego kosmetyku zupełnie mi nie odpowiada (sama nie wiem czemu ją kupiłam) wklepałam więc w usta odrobinę transparentnego pudru Kryolan, by zniwelować połysk. Taka matowa wersja tej pomadki podoba mi się bardziej :)


23 lutego 2015

OSCARY 2015 : MAKIJAŻE GWIAZD

Kolejna gala rozdania Oscarów za nami. Nie byłabym sobą, gdybym nie przejrzała internetu w celu sprawdzenia jak prezentowały się gwiazdy na czerwonym dywanie, a szczególnie jakie miały makijaże :)

Patrząc na poniższe zdjęcia (pochodzące ze strony popsugar.co.uk) stwierdzam, że w tym roku makijażyści postawili na bardzo delikatne, naturalne makijaże. Rzadkością były mocniej podkreślone oczy typu smokey eyes, królowały delikatne kreski i błyszczące cienie rozświetlające spojrzenie. Jedne panie zdecydowały się na intensywny kolor ust, inne na nieśmiertelny odcień nude. I szczerze mówiąc wyjść z podziwu nie mogę, jak wszystkie wyglądają naturalnie i pięknie. W myśl zasady: mniej znaczy więcej :)



22 lutego 2015

NOWOŚCI OD SKLEPU KAMYK.CO.UK

W piątek do moich drzwi zapukał kurier, wręczając mi paczkę z kosmetykami do testowania od sklepu Kamyk.co.uk. Myślę, że sklep większości z Was jest znany, bo pisałam o nim już kilka razy, ale może właśnie ten wpis czyta ktoś, kto odwiedza mój blog po raz pierwszy, więc przypomnę, że Kamyk to drogeria internetowa, sprzedająca kosmetyki polskich firm w Wielkiej Brytanii.

Tym razem do testów wybrałam produkty takich firm jak: Soraya, Bielenda, Farmona, Ziaja, Dax Cosmetics, Flos Lek. Co konkretnie znalazło się w paczce zobaczyć możecie na poniższych zdjęciach.


20 lutego 2015

BIELENDA USZLACHETNIONY OLEJEK ARGANOWY DO MYCIA TWARZY Z PRO-RETINOLEM

Zawsze, kiedy kupuję kosmetyki pielęgnacyjne staram się sprawdzić ich skład. Szczególnie kiedy wybieram produkty do twarzy. I nie ważne, czy są to zakupy w sklepie stacjonarnym, czy online. Jednak tym razem, kiedy zobaczyłam na stronie drogerii internetowej arganowy olejek do mycia twarzy Bielenda, moja ciekawość i chęć wypróbowania tego kosmetyku tak mną zawładnęła, że zapomniałam sprawdzić jego skład. Kliknęłam. Dwa dni później trzymałam już go w rękach, czytałam etykietę, zerknęłam na skład i klops! PARAFINA. I to na pierwszym miejscu w składzie. Byłam rozczarowana, o czy wspomniałam Wam w tym poście, ale jedna z moich czytelniczek napisała, że używa tego olejku i mimo obecności parafiny jej stan skóry nie pogorszył się. Zaryzykowałam więc i ja.