Hej :)
Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o pewnym kosmetyku, który zamieszkuje moją toaletkę dobrych kilka miesięcy, ale przez ten czas używałam go raczej rzadko. Powodem na pewno nie jest jego słaba jakość. Po prostu chyba musiałam do niego 'dojrzeć', tak mam, że niektóre kosmetyki zyskują w moich oczach dopiero po pewnym czasie... Poza tym byłam tak bardzo zauroczona rozświetlaczem (tak, dziś będzie o rozświetlaczu ;)) Mary-Lou Manizer theBalm, że gdy już udało mi się go zdobyć używałam tylko jego. A tak naprwdę Undress Your Skin firmy Makeup Academy- bo o nim dziś mowa- choć różni się pod kilkoma względami od Mary- Lou jest tak naprawdę równie dobrym kosmetykiem.