Korektor, to kosmetyk po który sięgam codziennie. Najczęściej nakładam go pod oczy by zatuszować delikatne zasinienia czy oznaki niewyspania, ale też na drobne niedoskonałości, pojawiające się co jakiś czas. Do ukrywania 'niespodzianek' na twarzy najlepiej sprawdza się kamuflaż Catrice, ale dziś chciałabym Wam opowiedzieć o korektorze, którego używam jedynie pod oczy, i który w moim przypadku okazał się strzałem w 10! Mowa o korektorze True Match od L'Oreal. Jeśli chcecie się dowiedzieć za co lubię ten kosmetyk czytajcie dalej :)
