Cześć!
Balsamy, masła, mleczka czy kremy do ciała to moje małe uzależnienie. Mam ich zawsze kilka w użyciu, bo lubię je zmieniać zależnie od humoru ;) Czasami wybieram lekkie lotiony innym razem sięgam po gęste masła.
Chyba nigdy nie używałam żadnego kosmetyku tego typu firmy Eveline. Sama nie wiem czemu. Postanowiłam to zmienić będąc w czerwcu w PL, kiedy w Naturze mój wzrok przyciągnęło czerwone pudełeczko regenerującego kremu do ciała Eveline Extra Soft SOS. Opakowanie bombarduje nas informacjami, że krem jest przeznaczony do bardzo suchej skóry, zapobiega przesuszaniu, nawilża, odżywia, regeneruje, do tego szybko się wchłania. Przyznaję, że dałam się przekonać i nie zastanawiając się długo wrzuciłam krem do koszyka. Czy nie żałuję tego zakupu? Tego dowiecie się z dalszej części posta :)