Odkąd pierwszy raz użyłam szczotki Tangle Teezer wiedziałam, że nie wrócę już do zwykłych szczotek i grzebieni. Dzięki niej rozczesanie moich bardzo gęstych włosów nie jest już problemem.
Kiedy więc jakiś czas temu napisała do mnie Pani Paulina z firmy GrzechHair z propozycją przetestowania szczotki Air Motion, którą przedstawiono mi jako bardzo podobną w działaniu (jeśli nie lepszą) od TT, bez wahania się zgodziłam :)
