Peelingi, podobnie jak masła czy balsamy do ciała zużywam w tempie ekspresowym. Staram się regularnie usuwać martwy naskórek. Lubię testować nowe produkty, ale lubię też od czasu do czasu przygotować sobie peeling w domu. Za solnym nie przepadam, więc najczęściej robię cukrowy, ale zdecydowanie moim numerem jeden jest peeling kawowy. Wykonuje się go bardzo szybko i jest niesamowicie skuteczny! Po jego zastosowaniu skóra jest niesamowicie gładka i bardzo jędrna :)