19 sierpnia 2015

ULUBIEŃCY (SIERPIEŃ 2015)

Systematyczność niestety nie jest moją mocną stroną. Posty z ulubionymi kosmetykami, podobnie jak Projekt Denko miały ukazywać się regularnie co miesiąc. Jak jest same wiecie ;) Muszę się lepiej zorganizować ;)

Od kilku miesięcy większość moich kosmetyków do pielęgnacji stanowią produkty naturalne, głównie rosyjskich firm. To one właśnie zdominowały dzisiejszych Ulubieńców. Zapraszam Was na krótkie recenzje produktów, po które najczęściej i z przyjemnością sięgałam w ciągu ostatnich kilkunastu tygodni. Jeśli jakiś produkt Was szczególnie zainteresuje- dajcie znać-postaram się napisać o nim coś więcej.


 
NATURA SIBERICA SZAMPON DO WŁOSÓW SUCHYCH "OBJĘTOŚĆ I NAWILŻENIE" ORAZ SZAMPON ROKITNIKOWY Z EFEKTEM LAMINOWANIA
Kilka miesięcy temu powiedziałam stanowcze "NIE" drogeryjnym szamponom. Sama nie wiem czemu katowałam nimi swoje włosy, skoro i tak myłam je codziennie... Wystarczyło dosłownie kilka tygodni używania naturalnych, delikatnych produktów by skóra głowy się uspokoiła i mniej przetłuszczała. Kosmetyki, po które w ostatnim czasie sięgałam najczęściej wyprodukowała Natura Siberica. Szampon do włosów suchych "Objętość i nawilżenie" stosowałam zamiennie z szamponem rokitnikowym z efektem laminowania. Oba spisały się na moich włosach bardzo dobrze. Pierwszy bardziej oczyszczał, dlatego sięgałam po niego częściej. Rokitnikowy stosowałam mniej więcej co trzecie mycie (ale mam go dłużej i już mi się skończył). Podoba mi się w tych produktach właściwie wszystko. Oba szampony dobrze oczyszczały włosy, nie obciążały ich i mimo, że nie są przeznaczone do mojego typu włosów nie przyspieszały ich przetłuszczania. Zapachy oceniam na plus, pierwszy pachnie bardziej ziołowo, w drugim wyczuwam jakieś słodkie nuty. Dla mnie pachnie jak oranżada :) Po użyciu obu szamponów włosy łatwo się rozczesywały, były miękkie i ładnie się układały.

NATURA SIBERICA ROKITNIKOWA INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCA ODŻYWKA DO WŁOSÓW
Pomarańczowo- niebieska butelka kryje w sobie rokitnikową, intensywnie nawilżającą odżywkę do włosów firmy Natura Siberica. Wraz z dwoma powyższymi szamponami tworzy bardzo dobre trio.  Stosuję ją mniej więcej dwa razy w tygodniu. Odżywka sprawia, że włosy łatwo się rozczesują, wyglądają na odżywione i nawilżone, są błyszczące i miłe w dotyku. Duży plus za to, że nie obciąża włosów, choć ja nie nakładam jej na skórę głowy. Bardzo lubię sięgać po ten produkt, bo nie tylko dopieszcza moje włosy, ale także ma niesamowicie przyjemny zapach i jest bardzo wydajna.

 MONTIBELLO GOLD OIL ESSENCE THE TSUBAKI OIL
Olejek do włosów Tsubaki zakupiłam w Polsce u mojej fryzjerki. Jest to olej pozyskiwany z japońskiej zimowej róży. Ma właściwości regenerujące, nawilżające, jest idealny dla włosów farbowanych, zniszczonych, pozbawionych blasku.
Niewielką ilość olejku nakładam na wilgotne włosy po myciu, od połowy ich długości, szczególnie skupiając się na końcówkach. Olejek wygładza włosy, sprawia, że są błyszczące, wyglądają na zdrowe i zadbane. Poza tym cudownie pachną! Jedyny minus to cena (ok.30zł za 30ml) i opakowanie- mała buteleczka z dość dużym otworem. Trzeba więc uważać by nie wylać go zbyt dużo.




MIODOWE MYDŁO DO CIAŁA I WŁOSÓW BANIA AGAFII
Mój hit bez dwóch zdań. Uwielbiam jego zapach, konsystencję, wydajność. Jest idealne do mycia ciała, twarzy oraz włosów. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego produktu-odsyłam Was do jego recenzji (link).

PLANETA ORGANICA ISLANDZKIE SPA- ANTYSTRESOWE MYDŁO/PIANA DO KĄPIELI
Tradycyjne żele pod prysznic z powodzeniem zastępuję od jakiegoś czasu mydłami. Mydło Aleppo z różą damasceńską, powyższe miodowe oraz to- islandzkie wprost uwielbiam. Kosmetyk ma zbitą konsystencję przypominającą galaretkę. Jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość by wytworzyć gęstą, miękką pianę. Dobrze oczyszcza, ale nie wysusza skóry, bo nie zawiera drażniących, wysuszających detergentów. Uwielbiam też zapach tego mydła. Na pewno wkrótce na blogu pojawi się jego recenzja.

BOURJOIS ROUGE EDITION VELVET #07 NUDE-IST
Znana doskonale wszystkim pomadka Bourjois w ciągu ostatnich tygodni zdecydowanie najczęściej pojawiała się na moich ustach. Niesamowicie trwała, matowa (takie pomadki lubię najbardziej), nie wysusza ust. Nawet kolor, choć z odcieniem nude (jak wskazywać może nazwa) nie ma wiele wspólnego bardzo mi się podoba. Zdecydowanie ulubiona.

SYLVECO ODŻYWCZA POMADKA DO UST Z PEELINGIEM
To moje odkrycie ostatnich tygodni. Nie stosuję jej codziennie, nie noszę w torebce, raczej używam w tzw. kryzysowych sytuacjach kiedy chcę nałożyć kolorową pomadkę, a stan moich ust mi na to nie pozwala. Ekspresowo pomaga wygładzić usta, pozbyć się niechcianych suchych skórek, odżywia. Myślę, że każda fanka kolorowych pomadek (ale nie tylko) powinna ją mieć w kosmetyczce. Moją recenzję produktu znajdziecie tutaj.

BANIA AGAFII MUSZKATOŁOWE MASŁO DO CIAŁA
Nazwa tego masła nigdy nie brzmiała dla mnie zachęcająco, ale kiedy powąchałam je pierwszy raz- przepadłam! Jak dla mnie pachnie cudownie, bo mocno wyczuwam w nim zapach kwiatu bzu, który uwielbiam. W parze z przyjemnym zapachem idą całkiem  niezłe właściwości nawilżające. Poza tym masło choć ma gęstą konsystencję bez problemu rozprowadza się na skórze i szybko wchłania. Z pewnością sięgnę po nie ponownie.

ALTERRA OLEJEK DO CIAŁA LIMONKA I OLIWKA
Od dawna do pielęgnacji nie tylko włosów, ale też ciała używam różnych olejków. Ten kupiłam z myślą o włosach, ale tak bardzo spodobał mi się jego zapach, że zdecydowanie częściej ląduje na mojej skórze :) Bardzo dobry skład sprawia, że olejek doskonale pielęgnuje skórę, nawilża ją. Sięgam po niego niemal codziennie, chętnie kupię go ponownie.

NATURA SIBERICA KREM DO TWARZY NA NOC, SKÓRA SUCHA
Choć mam cerę mieszaną często decyduję się na kremy przeznaczone do skóry suchej, bo chcę by moja cera była dobrze nawilżona. Szczególnie na noc wybieram treściwe, dogłębnie nawilżające kremy. Na wybór tego zdecydowałam się po przeczytaniu na blogach kilku pozytywnych recenzji. Krem umieszczony jest w wygodnym, higienicznym opakowaniu z pompką. Ma lekką konsystencję i błyskawicznie się wchłania, dlatego czasami stosuję go również pod makijaż. Dobrze nawilża, nie zapycha i nie uczula, ma przyjemny zapach. Jak dla mnie same plusy :)

BARBARA DALY PĘDZEL DO MAKIJAŻU
Pędzel ten kupiłam tak dawno, że już nie pamiętam do czego jest przeznaczony- do rozświetlacza czy brązera. Przyznaję, że sięgałam po niego niezwykle rzadko, właściwie nie wiem czemu. Niedawno odkryłam go na nowo i polubiłam go na tyle, że obecnie jest on jednym z najczęściej używanych przeze mnie pędzli. Najbardziej lubię nakładać nim brązer i róż, ale idealnie nadaje się także do aplikacji rozświetlacza. Pędzel został dobrze wykonany, łatwo się go czyści, szybko schnie i nie gubi włosia.

LABOLATORIUM PILOMAX WAX MASKA REGENERUJĄCA WŁOSY ZNISZCZONE JASNE
Maskę tę poleciła mi moja fryzjerka. Do wyboru mamy dwie wersje- do włosów ciemnych i jasnych. Ja zdecydowałam się na wersję druga, ponieważ mam rozjaśnione włosy. Szczerze polecić mogę ten produkt wszystkim, którzy posiadają włosy wysokoporowate, suche, zniszczone. Jeszcze chyba żadna maska nie nawilżyła moich włosów tak jak ta. Stosuję ją raz w tygodniu, trzymam na włosach zalecane 15-45 minut, czasami dłużej (np. całą noc). Po użyciu maski moje włosy są widocznie odżywione, bardziej błyszczące, miękkie i ładnie się układają. Na plus oceniam także konsystencję (lubię takie gęste maski) oraz wydajność. Cieszę się, że kupiłam od razu dwa opakowania :)





Ciekawa jestem czy znacie te produkty i czy podzielacie moje zdanie na ich temat. Dajcie znać w komentarzach :)







OBSERWUJ BLOG

FACEBOOK   |   INSTAGRAM   |   BLOGLOVIN


30 komentarzy:

  1. Olejek z Alterry pachnie cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Szkoda, że kupiłam tylko jedną buteleczkę, bo już mi się kończy :(

      Usuń
  2. Moje serducho również podbiły rosyjskie kosmetyki, Babuszka Agafja jest świetna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię produkty Agafii :)

      Usuń
  3. Znam chyba tylko olejek alterry, ale sama miałam wersję z pomarańczą :) U mnie sprawdzała się świetnie na włosach! Muszę wypróbować inne rodzaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze wersję migdały i papaja, ale tę wole bardziej :)

      Usuń
  4. Znam jedynie miodowe mydlo, podobalo mi sie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi także :) Już mi się skończyło :(

      Usuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tym nawilżającym kremem, chętnie się nim zainteresuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie polubiłam pomadkę z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, ze królują produkty do włosów ;) Ja niestety żadnego z nich nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslę, że warto się nimi zainteresować :)

      Usuń
  8. Ciekawi ulubieńcy. Ten szampon "objętość i nawilżenie" bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przyjrzeć mu się bliżej ;)

      Usuń
  9. Bardzo ładne zdjęcia :) znam tylko pomadke Sylveco i ją uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Natura Siberica ma najlepsze produkty do włosów na świecie!! <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  11. spotykam się z nimi pierwszy raz

    OdpowiedzUsuń
  12. Wieloma produktami mnie bardzo zaciekawiłaś, ale na wiele czaję się już od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może najwyższy czas je wypróbować ? ;)

      Usuń
  13. Ta pomadka z peelingiem święci triumfy na blogach. Moje usta nie są problematyczne, ale jesienią chętnie jej spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam tylko olejek z Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham zestaw do włosów Natura Siberica i pomadkę Sylveco. Masło muszkatołowe mam, ale jeszcze nie użyłam dlatego cieszę się, że je polubiłaś. Widać jest dobre ;)

    OdpowiedzUsuń

podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...