6 listopada 2014

Cukrowy peeling do ciała Farmona Magic SPA Wanilia i Pomarańcza



Na początku października pokazywałam wam nowości kosmetyczne jakie otrzymałam od sklepu kamyk.co.uk. Wśród nich był cukrowy peeling do ciała Farmona Magic SPA Wanilia i Pomarańcza, który dziś użyłam po raz ostatni. Myślę, że jest to odpowiedni moment by napisać o nim kilka słów. Zapraszam na recenzję.




Opakowanie to szklany, 200 ml-owy słoik z metalową zakrętką. Osobiście chyba wolę plastikowe opakowania. Ze szklanymi trzeba obchodzić się ostrożnie, uważać by nie wyślizgnęło się z wilgotnych dłoni, aczkolwiek zastosowanie szkła nie przeszkadza mi na tyle by z jego powodu nie sięgnąć po kosmetyk po raz kolejny. Właściwie to ten słoik postanowiłam nawet zachować, będę w nim przechowywać peelingi domowej roboty.
Peeling w wewnątrz zabezpieczony jest folią, co zawsze uważam za plus. Otwór jest na tyle duży, że bez problemów wydostaniemy przez niego kosmetyk.






Przyznaję, że skusiłam się na ten peeling ze względu na kompozycję zapachową. Połączenie wanilii i pomarańczy musi pachnieć ekstra-pomyślałam. W opakowaniu kosmetyk pachnie pięknie. Jednak kiedy znajdzie się na skórze jest troszkę gorzej, choć zapach jest przyjemny, wolałabym by był intensywniejszy. Myślę, że osobom, które nie lubią mocnych zapachów przypadnie do gustu.

Konsystencja jest gęsta i zbita, ale dobrze rozprowadza się na skórze. Choć nie nazwałabym tego peelingu mocnym zdzierakiem, dobrze usuwa martwy naskórek. Nakładając go na delikatnie wilgotną, nie mokrą skórę kryształki cukru nie rozpuszczają się szybko.




Na składach kosmetyków się nie znam, przyznaję, ale wiem, że parafina nie jest pożądana. Tutaj niestety występuje, ale na szczęście peeling nie jest kosmetykiem, który ma zbyt długi kontakt ze skórą, więc wierzę, że szkody nam nie wyrządzi.

Po użyciu kosmetyk pozostawia lekko tłusty film. Wiem, że wiele osób tego nie lubi, ja też, ale na szczęście nie jest tak wyczuwalny jak w przypadku innych kosmetyków tego typu, których używałam.

Z wydajnością jest niestety średnio. Zużyłam peeling dosyć szybko, ale przyznaję, że nakładałam go bardzo obwicie na skórę. 

Peeling Farmony to całkiem dobry produkt, używało mi się go przyjemnie, ale chyba oczekiwałam od niego czegoś więcej. Liczyłam na zdecydowanie ciekawszy zapach, poza tym zdecydowanie wolę mocne peelingi. Czy kupię go ponownie? Nie wiem, lubię testować nowe kosmetyki i ciągle szukam swojego peelingowego ideału :)




A czy wy znacie ten peeling? 
Dajcie też znać po które peelingi do ciała sięgacie najczęściej, chętnie poznam waszych ulubieńców.


Pozdrawiam, 
Edyta



14 komentarzy:

  1. Ten tłusty film to właśnie przez parafinę :( Miałam inny peeling Farmony w tym szklanym słoiczku i działał dokładnie tak samo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to ta nieszczęsna parafina. Na szczęście w tym przypadku nie jest tak bardzo wyczuwalna na skórze. Używałam kiedyś peelingów Bielendy i one zostawiały bardziej tłusty film...

      Usuń
    2. Ten z bielendy jest okropny jak dla mnie... Ja tam parafinę lubię zarówno w peelingach jak i masłach do ciała, mojej skórze krzywdy nie robi wręcz przeciwnie. Z resztą nie ma też co jej tak demonizować, wg mnie ta nagonka na parafinę jest przesadzona... zgodzę się tylko, że nie jest zbyt pożądana w kosmetykach do twarzy. Do reszty jest ok! :)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie wygląda, już sobie wyobrażam ten zapach pomarańczy z waniliną.. mrr ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest przyjemny, choć liczyłam na coś lepszego ;)

      Usuń
  3. Mój ulubiony peeling to cukrowy z GoCranberry - najlepszy! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że nie mam możliwości kupienia kosmetyków tej firmy :( chętnie bym wypróbowała.

      Usuń
  4. będę musiała kiedyś spróbować :) ale na razie ,,walczę, z zapasami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wzięłam się ostro za zużywanie zapasów :)

      Usuń
  5. Uwielbiam cukrowe peelingi i ten zapach rowniez :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zostawia folię to odpada, to właśnie ta parafina zostaje. Fuj fuj. Nie jestem nim zainteresowana ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też wole mocne zdzieraki do ciala,ale moze kiedys się skusze dla odmiany bo przyjemnie wyglada

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja robię domowy peeling z cukru, kakao, kawy i olejku agranowego i wody. Najlepszy. Żaden sklepowy peeling nawet za 200 zł się z nim nie równa. Polecam
    www.haydenka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...