8 września 2014

Astor Pure Color Perfect Blush #03 Rosewood [recenzja i swatches]



W komentarzach pod postem o ulubieńcach sierpnia największym zainteresowaniem cieszył się róż Astor Pure Color Perfect Blush w kolorze Rosewood. Prosiłyście o więcej informacji na jego temat, przygotowałam więc recenzję tego kosmetyku.



Plastikowe opakowanie utrzymane w czarno-złotej kolorystyce wygląda bardzo zwyczajnie i moim zdaniem nie wyróżnia się niczym spośród innych kosmetyków tego typu dostępnych na rynku. Wydaje się być w miarę solidnie wykonane i trwałe. Jest niewielkie, choć poręczne, bardzo dobrze się otwiera i zamyka. 

Żałuję, że nie zrobiłam wszystkich zdjęć przed pierwszym użyciem, bo róż wizualnie prezentował  się znacznie lepiej niż teraz, po miesiącu codziennego używania ;)


Kolor jaki posiadam to 03 Rosewood. Jest to bardzo ładny odcień zgaszonego różu z bardzo małymi rozświetlającymi drobinkami. Moim zdaniem jest na tyle uniwersalny, że będzie ładnie współgrał nie tylko z jasną karnacją, ale też z ciemniejszą, bardziej opaloną skórą. 







Konsystencja tego różu jest jedwabista. Bardzo dobrze przyczepia się włosia pędzla i bez problemów rozprowadza na twarzy. Podoba mi się to, że kolor można stopniować. Kiedy maluję się wcześnie rano, najczęściej przy kiepskim, sztucznym oświetleniu nie muszę się martwić, że nałożę róż zbyt mocno i w świetle dziennym będę wyglądać po prostu śmiesznie. Naprawdę trzeba się bardzo postarać żeby zrobić sobie tym kosmetykiem krzywdę. Na twarzy kolor lekko opalizuje, wygląda naprawdę bardzo naturalnie.



Pozytywnie oceniam także trwałość tego różu. Wytrzymuje na skórze ok 8-9 godzin.  Kiedy już znika z twarzy robi to bardzo równomiernie. Nie tworzy nieestetycznych placków na skórze.

Nie zauważyłam żeby w jakikolwiek sposób wpływał negatywnie na moją skórę. Nie zapycha porów, nie uczula, nie wysusza skóry. Jest bezzapachowy i testowany dermatologicznie.






Minusem tego produktu jest zdecydowanie jego cena. Za 2g różu zapłacić musimy ok. 30 zł. Na szczęście kosmetyk jest bardzo wydajny. Szkoda jedynie, że nie został umieszczony w ładniejszym opakowaniu. Myślę, że wtedy oceniłabym go wyżej. Mimo wszystko polecam, bo jest to dobry produkt.

Moja ocena:
4.0 / 5.0


Ciekawa jestem czy znacie róże lub inne kosmetyki Astor. Dajcie znać w komentarzach.


Pozdrawiam, 
Edyta








8 komentarzy:

  1. Kolor jakoś do mnie nie przemawia ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorek faktycznie bardzo uniwersalny, jednak jakoś nie przepadam za astorem i to opakowanie faktycznie mało zachęcające i dlatego go sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie bardzo ciekawy, kolor też nie jest zły, chociaż mógł być bardziej brzoskwiniowy, jak dla mnie ;) Zgadzam się z poprzedniczką, że opakowanie nie robi jakiegoś większego wrażenia, może skusiłabym się na niego, gdyby szata graficzna lepiej się prezentowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Doczekałam się recenzji tego produktu :) Kolor jest przepiękny, i jak zawsze omijam szafę Astora tym razem się przy niej zatrzymam i sięgnę po ten róż :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny kolorek, myślę że byłby idealny dla mnie :)

    PS. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, zachęcam do odpowiedzenia na pytania ;)
    http://my-dream-about-australia.blogspot.com/2014/09/21-nominacja-do-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo go lubię, kolorek piękny i potwierdzam jest wydajny:)

    OdpowiedzUsuń

podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...