22 kwietnia 2014

Dziś pierwsze skrzypce gra... bordo!





Witajcie :)


W dalszym ciągu testuję nowe cienie Inglot. Kiedy je pokazywałam obiecałam więcej kolorowych makijaży, co czynię z nieukrywaną radością, bo praca tymi cieniami to czysta przyjemność :)

Najchętniej sięgam po cienie matowe, mają genialną pigmentację. Poza tym po kilku miesiącach malowania głównie perłowymi, błyszczącymi cieniami Maca zatęskniłam za matami. No i nie ukrywam, że dużo łatwiej się je fotografuje :) Nie martwię się tym, że światło lampy odbije się w tych wszystkich drobinkach i na zdjęciach zamiast intensywnego koloru zobaczę jeden wielki błysk, jak to bywało w przypadku cieni perłowych... Ach, jaki ja zawsze miałam z tym problem! ;)

Głównym bohaterem dzisiejszego makijażu jest Inglot #74 AMC, piękny, bordowy / ciemnofioletowy cień z delikatnymi drobinkami. Połączyłam go z matowym, koralowym cieniem, który na powiece jest nieco intensywniejszy niż w opakowaniu, granatem, odrobiną pomarańczu. Całość doprawiłam odrobiną czerni. Mam nadzieję, że się Wam spodoba :)












Krok po kroku:

Makijaż zaczynam od użycia  bazy  L'Oreal Lumi Magique <klk>, następnie na całą twarz nakładam podkład Max Factor Facefinity. Podkreślam brwi paletką Gosh Brow Kit <klk>, na powieki nakładam bazę Artdeco <klik>. Przystępuję do makijażu oczu.





1. Załamanie powieki podkreślam cieniem Inglot #361M
2. Całą ruchomą powiekę maluję cieniem Inglot #74 AMC
3. Dolną powiekę podkreślam matowym, granatowym cieniem Inglot #321 M
4. Zewnętrzny kącik oka przyciemniam matową czernią ( Sleek Au Naturel)
5. Wewnętrzny kącik oka rozświetlam pomarańczowym cieniem Inglot #129 AMC SHINE
6. Wzdłuż górnej linii rzęs maluję kreskę czarnym eyelinerem Maybelline
7. Kreskę wzmacniam czarną kredką Bourjois Effet Smoky Ultra Black. Maluję nią także linię wodną oraz delikatnie podkreślam całą dolną powiekę. 
8. Tuszuję rzęsy (Max Factor False Lash Effect) oraz doklejam sztuczne (Eylure)


Pudruję twarz ( Rimmel Stay Matte), szczyty kości policzkowych i łuk kupidyna podkreślam rozświetlaczem MUA <klk>, a policzki różem ze sklepu bornprettystore (drugi od lewej) <klk>. Usta maluję pomadką Golden Rose Velvet Matte #02

















Pozdrawiam
Edyta 





14 komentarzy:

  1. Wspaniały makijaż, matowe cienie zdecydowanie lepiej się fotografuje, to fakt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękny makijaż, podobają mi się przejścia, choć taki makijaż czesto lepiej wyglada na zdjęciu samego oka niż twarzy ze względu na kolorystykę. śliczne usta

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny makijaż, śliczny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie! naprawdę masz niesamowite wyczucie kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny makijaż, a do Twojego koloru oczu pasuje fenomenalnie :) Mam słabość do matowych cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny makijaż, naprawdę zrobił na mnie wrażenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale stylowo wyszło:) Przepiękny ten Inglot, ciekawe jak go ładnie zaaranżować, żeby pasował też blondynce:)

    OdpowiedzUsuń
  8. o wow! Przepiękny makijaż! *-*
    Kiedyś spróbuję coś podobnego zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Posiadam 74 AMC z Inglota..... śliczny jest :D <3

    OdpowiedzUsuń
  10. o łał! to oko! Rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubie takie wyraziste ciemne zestawienia do oczu,ale przeważnie słabo w nich wygladam :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialny makijaż , sama niedawno robiłam podobny :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękne kolory :) Bardzo mi się podobają wszelkie odcienie bordowego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dopracowany na 100%, świetny! i Twoje oko wygląda w nim bardzo dobrze :) bardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń

podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...