31 marca 2013

Kredka Bourjois Effet Smoky

Witajcie :)


Postanowiłam napisać dzisiaj kilka słów o produkcie, który na długo zagości w mojej kosmetyczce - kredce do oczu firmy Bourjois Effet Smoky. 

 

Jako fanka zarówno delikatnych kresek na powiece jak i mocnego makijażu smoky nie potrafię się obejść bez tej "wielozadaniowej" kredki :) 

Jednak czytając opinie o tym produkcie możecie się spotkać z różnym zdaniami na jego temat. Przed zakupem radzę poszukać opinii na temat koloru, który Was interesuje, ponieważ nie wszystkie są jednakowo dobre. Ja  posiadam kredkę nr  80 sparkling mocha i jestem nią zachwycona! 


Na opakowaniu producent umieścił zdjęcie, które instruuje nas w jaki sposób używać kredki. Należy najpierw obrysować oko, następnie rozetrzeć kredkę dołączonym pędzelkiem. Mimo używania jej niemal codziennie przez kilka tygodni napisy nie starły się co jest  dla mnie dużym plusem. Dołączony pędzelek jest użyteczny, ale  ja zazwyczaj używam innego. Nigdy nie miałam problemów z temperowaniem, a zatyczki bardzo dobrze się trzymają. 

 

 

Kolor sparkling mocha  jest intensywny i nie blednie z czasem. Mieniące się drobinki dają naprawdę fajny efekt na powiece. Jako posiadaczka brązowych oczu jestem z niego bardzo bardzo zadowolona.

 


Kredka jest odpowiednio miękka, dzięki czemu aplikacja jej to dla mnie prawdziwa przyjemność. Z łatwością obrysujemy nią oko. Dodatkowo znakomicie się rozciera. Daje efekt smoky  solo, ale też doskonale współgra z cieniem do powiek, jeżeli chcemy wzmocnić efekt.  

 



Trwałość jest zadowalająca. Utrzymuje się kilka godzin, jednak ja zawsze używam wcześniej bazy pod cienie.

Niestety odbija się na powiece, jeżeli narysujemy grubszą kreskę. Poza tym dosyć szybko się zużywa.  Jednak mimo tych minusów uważam, że jest to produkt godny wypróbowania.

 

Kupiłam ją w UK za ok. 6 GBP (30 zł)


Moja ocena 5/5 





 

A jakie są Wasze ulubione kredki do oczu?







29 marca 2013

Retro make up



Cześć :)

 

Czarna czy kolorowa - nie ważne. Kresce na powiece zawsze mówię TAK! ;)

To mój ulubiony element makijażu. Ale jest jeden warunek - kreska musi być perfekcyjna :)  Do tego czerwień na ustach, która jest dla mnie synonimem kobiecości. I choć na co dzień raczej nie maluję ust, nie mogłam przejść obojętnie obok tego błyszczyka. Uwiódł mnie kolor !

Połączenie czarnej kreski i czerwonej pomadki daje nam  makijaż elegancki, w stylu retro, który nigdy nie wyjdzie z mody.


 


Kosmetyki jakich użyłam:

twarz: podkład Max Factor lasting performance nr 105, korektor Collection 2000 lasting perfection, puder MF creme puff, bronzer Bourjois delice de poudre, róż Rimmel match perfection nr 001

oczy: baza virtual, cienie Revlon color stay nr 05 blushed wines, cienie Rimmel glam eyes nr 002 smokey brun, kredka L'Oreal contour khol, tusz Maybelline one by one volum express, rzęsy Eylure nr 107

usta: błyszczyk Rimmel Apocalips w kolorze big bang

 

 

 



Na całą powiekę nałożyłam różowy cień Revlon. Wewnętrzny kącik oka rozświetliłam jasnym, perłowym cieniem tej samej firmy, natomiast załamanie powieki podkreśliłam brązem Rimmel.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Pozdrawiam :)





28 marca 2013

Violet smoky eyes step by step



Cześć :)

Pierwszy makijaż jaki chciałabym zaprezentować należy do gatunku moich ulubionych- smoky eyes. Idealny na wieczorne wyjście make up w odcieniach fioletu pięknie podkreśli brązowe tęczówki.

 

 

kosmetyki jakich użyłam:

*rozświetlająca baza pod makijaż L'Oreal lumi magique
*podkład  Bourjois Healthy Mix 

* krem BB Skin79

*korektor  Collection 2000 Lasting Perfection

*baza pod cienie Urban Decay w kolorze eden

*paletka cieni do brwi essence(nie ma jej na zdjęciu)

* czarna kredka contour khol L'Oreal nr 131

*cienie Inglot integra nr 60

*cienie Rimmel glam eyes nr 710 twilight zone

*paletka Sleek bad girl

*tusz Maybelline one by one volum express

*bronzer Bourjois

*carmex



Na całą twarz nakładam bazę L'Oreal, na powieki bazę UD. Sińce pod oczami i ewentualne niedoskonałości tuszuję korektorem. Następnie mieszam podkład Bourjois z kremem BB i aplikuję na twarz. Brwi podkreślam cieniami essence.

 



Czarna kredką maluję grubą kreskę na górnej powiece. Zaznaczam także dolną powiekę, ale omijam wewnętrzny kącik oka. Kreska nie musi być idealna- będę ją później rozcierać.



Dokładnie rozcieram kredkę, zwracając szczególną uwagę na zewnętrzny kącik oka. Kredka będzie stanowiła bazę dla ciemnych cieni.

 



Cieniem Inglot zaznaczam załamanie powieki rozcierając go delikatnie do góry.


 

Mniej więcej 2/3 powierzchni powieki pokrywam ciemnym fioletem Sleek ( nie aplikuję cienia w wewnętrznym kąciku).


 

Zewnętrzny kącik oka podkreślam czarnym, a dolną powiekę granatowym cieniem Sleek. Dokładnie blenduję ze sobą wszystkie cienie.

 

 

 

Wewnętrzny kącik oka rozświetlam cieniem Rimmel, linię wodną podkreślam czarną kredką.

 

 

 

Tuszuję rzęsy (można ewentualnie dokleić sztuczne), policzki podkreślam bronzerem. Usta pozostawiam naturalne, nakładam na nie jedynie carmex.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I to by było na tyle ;)

Pozdrawiam

Edyta


27 marca 2013

Recenzja pomadki Revlon

 

Revlon Matte Lipstick

Choć wielką fanką wszelkich mazideł do ust nigdy nie byłam, bo zazwyczaj w makijażu wolę bardziej podkreślone oczy, postanowiłam przetestować matową pomadkę firmy Revlon. Produkt okazał się być godny polecenia. 

Posiadam dwa kolory: 011 stormy pink oraz  001 nude attitude. 

 

 

 

 

Opakowanie jest eleganckie i trwałe, bardzo dobrze się zamyka, nie musimy się obawiać, że otworzy się w torebce.  

 

Dostrzegam różnice pomiędzy obiema pomadkami, dlatego opisywać je będę oddzielnie.

 

Zacznę od pomadki STORMY PINK, bo z niej jestem bardziej zadowolona. Kolor intensywny,chłodny, bardzo przypadł mi do gustu. Odpowiednia konsystencja, troche twarda, ale bardzo dobrze się rozprowadza na ustach. Idealnie matowa daje naprawde rewelacyjny efekt. Przy tak intensywnym kolorze chyba nie odważyłabym się użyć perłowej, błyszczącej pomadki... Nie wysusza, ale jeżeli mamy przesuszone usta podkreśli suche skórki. Dobra trwałość, choć wymaga poprawek po jedzeniu, nie zbiera się w kącikach ust.

Moja ocena: 4/5

 

 

 

Zadowolona z pierwszej pomadki skusiłam się na kolejną. Wybór padł na piękny odcień beżu  NUDE ATTITUDE. Konsystencja jest bardziej miękka, dobrze się rozprowadza, ale efekt na ustach nie jest tak idealny jak przy użyciu pierwszej pomadki. Tutaj musimy ją delikatnie wklepać w usta-wtedy wygląda najlepiej. Niestety jak to bywa w przypadku produktów w kolorze nude niemiłosiernie podkreśla wszelkie suche skórki :( nadaje się więc tylko dla posiadaczek idealnie nawilżonych,zadbanych  ust. Próbowałam ją także nałożyć na użyty wcześniej balsam lub pomadkę nawilżającą. Efekt jest zadowalający,ale nie tak trwały jak w przypadku nałożenia produktu bezpośrednio na usta. 

Moja ocena:2,5/5 

 



  

 

Pozdrawiam,

Edyta 

Witam :)



 Od dawna chciałam mieć własne miejsce, gdzie mogłabym prezentować swoje makijaże.
Długo zwlekałam z założeniem  bloga, ale w końcu się udało ;)
Makijażem interesuję się od ok 6 lat. 
Nie ukończyłam żadnej szkoły ani kursu, maluję,bo sprawia mi to ogromną przyjemność. 
Mam nadzieję, że uda mi się dodawać posty  w miarę systematycznie.
 Z radością przyjmę wszelkie wskazówki i porady odnośnie sztuki makijażu 
oraz opinie na temat moich prac :)



Pozdrawiam
Edyta